Zimno, słońca mało, krótki dzień. Deprecha gwarantowana. Jest na to chwilowy lek. Jest sposób. Wyjdź do ludzi. Śmiej się i tańcz. Baw się, bo karnawał jeszcze tylko chwilę trwa. Na naszej zabawie zjawił się Skrzat i Pirat , Czarodziejki , Księżniczka, Myszka Miki, Komandos, Zbieg z więzienia ( snujemy domysły , że z Alcatraz), Grinch z psinką . I zawitała do nas nasza ulubiona starosta Małgorzata Szczepańska , choć bez karnawałowego kamuflażu, to co najważniejsze z chęcią do wspólnej zabawy. Prezentacja osobowości odbywała się nie na czerwonym dywanie , za to przy ogólnym aplauzie. Jury było zgodne, pierwsze miejsce zajął Skrzat, czyli pani Irenka. Wiadomo z kuchnią trzeba trzymać sztamę a Irenka przygotowała nam górę krokietów. Jak o kuchni mowa , to tam królowała Irenka z pomocą Gabrysi i Gosi a może odwrotnie ? Nie wnikamy. Jeść nam dano . Popiliśmy sokami . Ciacho na deser też było. Muzę do tańca serwowała DJ Kasia. Spisała się na medal. Ma dziewczyna predyspozycje na wodzireja. Wątpię byśmy chcieli szukać innego DJ na nasze przyszłe imprezy. Naszą salę balową udekorowała Gabrysia z Darkiem . Monika wpadła jak przeciąg i zostawiła nam parówki w cieście. Słusznie zauważyła, że mamy ekipę, która zawsze się sprawdza . I mamy beneficjentów naszego Stowarzyszenia, dla których trwamy.
Jolanta Sieradzka kronikarz Stowarzyszenia
Podziękowania:
Bal karnawałowy